Co robić na kwarantannie

Co robić na kwarantannie

co robic na kwarantannie - zdjecie
Jak przetrwać kwarantanne

Co robić na kwarantannie? Nastały ciekawe czasy. Nie możemy wychodzić, W lidlu i biedronce ludzie stoją w kolejkach a wiele osób po raz pierwszy w życiu doświadcza tego czym jest izolacja. To uczucie nie jest mi obce, byłem w swoim życiu, na 10 dniowym odosobnieniu, które polegało na tym, że nie miałem z nikim kontaktu przez cały pobyt tam.

Jak przetrwać pandemię coronavirusa

Jednak to nie pomogło mi w tym, żeby uchronić się przed skutkami zamknięcia w 4 ścianach. Przez pierwsze 3 tygodnie pandemii moje nawyki poszły się… kochać. Wstawałem często o 8:50 – pracę zaczynając o 9, pochłanialiśmy z żoną seriale w stylu binge watchingowym, pozna chodziłem spać i w sumie czekałem tylko na to aż dzień się skończy. Mega depresyjny stan. Jednak po tych 3 tygodniach pomyślałem, że to nie może tak wyglądać mam tyle planów, w połowie gotowy kurs o świadomych snach, tyle rzeczy do zrobienia. I zawsze miałem na to świetną wymówkę – nie mam czasu. A teraz? Jako nie mam czasu. Nie mogę się praktycznie z nikim spotkać, nie muszę nigdzie jechać żeby pracować, chociaż ta wymówka już dawno została wyeliminowana przez to, że pracę mogę wykonywać zdalnie nawet bez pandemii.

Hipokryzja?

I ja mówiący ludziom jak być efektywnym wpakowałem się w coś takiego? Masakra. Ale wiedziałem też, że czasem to jest potrzebne. I nie chodzi mi w tym materiale o to, żeby ktoś poczuł się źle z tym, że jego produktywność spadła do 0. 


Jedyne co wiedziałem to to, że muszę się z tego wyrwać. Kiedy prowadziłem szkolenia z zarządzania zmianą – zawsze wspominałem uczestnikom o tym, żeby w momencie kiedy coś się w ich życiu zmienia – powinni zachować jak najwięcej innych rzeczy jak to możliwe – bez zmian. Wiedziałem, że są 3 rzeczy, które sprawiały, że czułem się genialnie i sprawiały mi frajdę. Pierwsza to wysiłek fizyczny – po prostu podkręcić puls, poruszać się – dać sobie trochę endorfin.

Przecież wczoraj się myłem

Po tym wziąć prysznic i zjeść dobre śniadanie. Nic nie działało z rana lepiej na moje samopoczucie. Natomiast jeśli chodzi o głowę – to medytacja zawsze wprowadzała mnie w genialny stan. Nie byłem tak strasznie zniewolony przez głowę. Tzn kiedy pojawia się w mojej głowie zachcianka – np chce zjeść cos niezdrowego albo pooglądać jakieś debilizmy – to od razu reaguje i to robię. Kiedy regularnie medytuje – mogę nad tym zapanować i bardziej cieszyć się wszystkim co się dzieje zamiast mieć jakieś durne rozkminy. Więc zacząłem myśleć – jak to jest że tego nie robię i doszedłem do kilku ciekawych wniosków. Wiedziałem, że muszę wprowadzić medytację i ćwiczenia do każdego dnia – więc jak to zrobić? Co robić na kwarantannie?


Czas start

Usiedliśmy w niedzielę i zaplanowaliśmy sobie jak chcemy zacząć i kończyć dzień. Każdy nasz dzień – mój i mojej żony zaczynał się tak, że któreś z nas wychodziło z psem – pies wstaje różnie od 5:30 do nawet 8 także jak wstawał – ktoś z nas go wyprowadzał. Zmienialiśmy się co drugi dzień. I kończyło się to czasem tak, że ten kto wstał – zaczynał ten dzień wcześniej a ten kto został w łóżku – kisił się w nim do 8. A czasem nawet ten kto wyszedł z psem wracał do łóżka dalej sie pokisić razem. A nasz organizm lubi rutynę – lubi jak wszystko Działa tak samo. Dlatego zmieniliśmy to w taki sposób, że wstajemy o rozsądnej godzinie – dla nas jest to 6:00 i idziemy z psem razem.

Ważna rzecz to to, że zostawiamy budzik w drugim pokoju, żeby ktoś musiał wstać żeby go wyłączyć – tak trudniej kliknąć drzemkę. Później wychodzimy z psem na spacer, a on załatwia swoje sprawy.

Czas na trochę ruchu!

Kiedy wracamy, rozkładamy maty i zaczynamy trening. Ostatnio ćwiczymy jogę z boho beautiful – Ja od zawsze byłem sztywny i postanowiłem w końcu coś z tym zrobić. Polecam jej kanał bo ma bardzo proste, podstawowe ćwiczenia które trwają od 8 do 30 min i są ok nawet dla takiej kłody jak ja. Po treningu idziemy pod prysznic i “ogarniamy się”. To też coś co w takich warunkach łatwo pominąć – Powiedzmy, że kapałeś się wieczorem – to po co kapać się wieczorem, przecież nie ubrudziłeś się przez noc nie? No ale jednak ja czuje się znacznie lepiej kiedy po treningu wykapie się i troche zadbam o siebie. Później zwykle ja wyciągam moja poduszkę, włączam minutnik na 20 minut i siadam medytować.

Medytować można wszędzie

Używam do tego specjalnej poduszki, którą kupiłem na wcześniej wspomniany wyjazd w izolacji ale medytować można nawet na krześle – klucz to to żeby plecy były proste, żeby nie zasnąć. Ja stosuję medytację Vipassana która jest bardzo prosta i polega na tym, że obserwuję swój oddech. Po prostu oddycham przez nos i obserwuje odczucia jakie to generuje w ciele. Jak powiertrze wychodzi z nosa i wchodzi do nosa. Jak to powietrze ktore wchodzi jest chłodne a to co wychodzi jest ciepłe. I staram sie wyciszyć umysł. Brzmi to mega prosto ale jest bardzo trudne w praktyce. Sprobuj przez 10 sekund nie pomyśleć. W tym czasie mój zona przygotowuje sobie rożne arkusze do pracy i wtedy siadamy do śniadania.

Czas coś zjeść

Mamy 2 ulubione śniadania – 1 na słodko – owsianka z masłem orzechowym ,dżemem i suszonymi owocami albo rożne wariacje omleta z warzywami serami czy innymi dodatkami. Każda z nich zajmuje mniej niż 10 min w przygotowaniu także są idealne. I wtedy na spokojnie możemy usiąść do pracy koło godziny 9. Jest to mega proste ale sęk w tym, że trzeba się tego trzymać. Chodzi o to, że jak raz podejmujesz decyzje to już więcej nie musisz jej podejmować – wystarczy się jej trzymać. Także jak wstajemy rano – nikt nie zastanawia się – ćwiczymy dziś? Po prostu wiemy, że to robimy i myślę, że zostanie to z nami jeszcze po pandemii.

Spróbuj sam

I teraz mam dla ciebie wyzwanie. Jak tylko skonsumujesz tą treść dobiegnie do końca – a dużo nie zostało. Zrób następującą rzecz. Weź kalendarz – może być na telefonie, papierowy, kartka papieru. I Zapisz w nim swój idealny poranek. Nie musi być taki jak mój – może lubisz biegać, albo wykonywać inne ćwiczenia a może wpisz czytać. Wpisz do kalendarza jak chcesz żeby on wyglądał. I nie planuj tego na przyszłe 3 lata . Zaplanuj najbliższe 7 dni. Najlepiej, żeby każdego dnia wyglądał mniej więcej tak samo – bo łatwiej się do niego przyzwyczaisz.

Na kwarantannie musisz się ruszać!

To co mogę polecić to napewno wrzuciłbym tam jakieś ćwiczenia. To jest według mnie coś niezbędnego. Jak to zrobisz – napisz w komentarzu swój plan. Albo dołącz do grupy w opisie i tam się nim pochwal. Przez następne 7 dni – trzymaj się go choćby nie wiem co. Ale pamiętaj, że jeśli jesteś w sytuacji w której po prostu potrzebujesz jeszcze trochę takiej wegetacji – to jest ok. Każdy ma swoje procesy do przejścia. Zrób to jak będziesz gotowy. Trzymam kciuki! Dzięki i do zobaczenia!

Sprawdź też:
DARMOWY TEST OSOBOWOŚCIOWY: https://antonilacki.com
FANPAGE ANTONIEGO: https://www.facebook.com/antonilacki
INSTAGRAM: https://instagram.com/antonilacki
PODCAST: https://open.spotify.com/show/52nTVaezzJbI0yMMRQ4wFR
YOUTUBE: https://www.youtube.com/antonilacki
Grupa do zadawania pytań i odpowiedzi: https://facebook.com/groups/antonilackicom

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Share via
Copy link
Powered by Social Snap